Zielone marki w portfolio Unilever: przegląd

0
5
Rate this post

Spis Treści:

Czym są „zielone marki” w portfolio Unilever?

Zielone marki w portfolio Unilever to nie tylko produkty z liściem na opakowaniu czy hasłem „eco” w sloganie. W rozumieniu koncernu to przede wszystkim marki z tzw. celem społecznym lub środowiskowym, które deklarują realne działania na rzecz klimatu, ograniczenia odpadów oraz poprawy warunków życia ludzi w łańcuchu dostaw. Unilever od kilku lat nazywa je „sustainable living brands” – markami wspierającymi zrównoważony styl życia.

Kluczowe jest, że „zieloność” nie ogranicza się do jednego aspektu, np. naturalnych składników. W przypadku Unileveru to z reguły kombinacja kilku elementów: skład, opakowanie, produkcja, łańcuch dostaw, komunikacja marketingowa i programy społeczne. Część marek koncernu jest w pełni zbudowana wokół tej filozofii (np. Love Beauty and Planet), inne są stopniowo „zielone” przebudowywane (np. Dove).

Dla konsumenta, detalisty czy partnera B2B oznacza to potrzebę wnikliwego przyglądania się każdej marce osobno: jedne są bardziej zaawansowane w transformacji, inne dopiero zaczynają. „Zielone” w Unileverze ma kilka poziomów – od minimalnego redukowania plastiku po gruntowną zmianę formuł i odważne, transparentne raportowanie postępów.

Jak Unilever definiuje zrównoważone marki?

W wewnętrznej narracji Unileveru zrównoważona marka to taka, która:

  • ma jasno zdefiniowany „purpose” – cel wykraczający poza sprzedaż, związany z ochroną środowiska lub poprawą jakości życia,
  • wdraża ten cel w praktyce, a nie tylko w komunikacji,
  • osiąga lub zakłada mierzalne redukcje śladu węglowego, wodnego czy odpadów,
  • łączy zrównoważony rozwój z realnym wzrostem sprzedaży.

Firma wielokrotnie podkreśla, że marki wpisane w strategię zrównoważonego rozwoju rosną szybciej niż reszta portfolio. To ważny sygnał – „zielenie” nie jest tylko kosztem wizerunkowym, ale traktowane jest jako motor biznesowy. W praktyce oznacza to, że zielone marki dostają większe budżety, a ich ekoinicjatywy są mniej podatne na cięcia.

Dlaczego Unilever inwestuje w marki zielone?

W tle są trzy główne powody. Po pierwsze, regulacje: Europa, w tym Polska, systematycznie zaostrza przepisy dotyczące plastiku, emisji CO₂ czy deklaracji ekologicznych. Po drugie, presja konsumentów, którzy coraz częściej szukają kosmetyków i środków czystości bez „chemii” w klasycznym rozumieniu i z mniejszym śladem środowiskowym. Po trzecie, konkurencja – jeśli globalny gracz nie będzie przestawiał się na zrównoważony model, zrobią to mniejsze, zwinniejsze marki.

W efekcie zielone marki w portfolio Unileveru stają się swoistym poligonem testowym: to na nich firma sprawdza nowe surowce, opakowania, systemy refill, modele subskrypcyjne czy partnerstwa z organizacjami ekologicznymi. To, co się sprawdzi, może później zostać przeniesione do szerszej gamy marek koncernu.

Główne filary „zieloności” marek Unilever

Aby ocenić, jak „zielona” jest dana marka w portfolio Unilever, warto uporządkować podstawowe obszary, w których koncern wprowadza zmiany. Te filary powtarzają się w komunikacji większości ekomarek Unileveru.

Skład i źródła surowców

W wielu zielonych markach Unileveru widać wyraźny trend: od receptur opartych na klasycznej petrochemii do hybryd z większym udziałem składników pochodzenia roślinnego. W praktyce oznacza to m.in.:

  • częściową lub pełną rezygnację z określonych kontrowersyjnych składników (np. niektóre silikony, SLS/SLES, syntetyczne barwniki w określonych liniach),
  • wprowadzenie certyfikowanych olejów roślinnych (np. olej palmowy z certyfikatem RSPO w niektórych markach),
  • rozwój linii wegańskich i cruelty free, szczególnie w kosmetykach do pielęgnacji ciała i włosów,
  • rozwijanie koncentratów i produktów do rozcieńczania w domu (mniej wody w transporcie, mniejsze opakowania).

Nie oznacza to całkowitego odejścia od syntetyków – te nadal często odpowiadają za stabilność, bezpieczeństwo mikrobiologiczne czy funkcjonalność produktu. Jednak proporcje ulegają zmianie, a Unilever wyraźnie komunikuje dążenie do zwiększania udziału składników pochodzenia naturalnego i odnawialnego.

Opakowania i gospodarka obiegu zamkniętego

Drugi filar to opakowania. Zielone marki w portfolio Unileveru mocno eksponują działania takie jak:

  • zwiększanie udziału tworzyw z recyklingu (PCR) w butelkach, zakrętkach czy foliach,
  • przejście z ciemnych, trudnych do przetworzenia plastiku na przezroczyste lub jasne, łatwiej sortowane w instalacjach recyklingu,
  • rezygnację z elementów, które utrudniają recykling (np. metalizowane etykiety lub nadmierne foliowanie),
  • wprowadzanie refillów (saszetki uzupełniające, wkłady do dozowników) oraz systemów wielokrotnego użytku,
  • testowanie materiałów alternatywnych: papier, karton, biotworzywa, szkło.

Dotyczy to zarówno kosmetyków, jak i środków czystości. W kontekście polskiego rynku kluczowe jest, czy dana butelka lub tuba jest realnie przetwarzalna w lokalnym systemie recyklingu, a nie tylko „teoretycznie” nadająca się do recyklingu. Część marek Unileveru zaczyna bardziej wprost tłumaczyć, do jakiego pojemnika powinien trafić konkretny element opakowania.

Produkcja, energia i emisje CO₂

Zielone marki zwykle korzystają z fabryk, które realizują szerszą strategię klimatyczną Unileveru. W praktyce przekłada się to na:

  • rosnący udział energii odnawialnej w zakładach produkcyjnych,
  • redukcję zużycia wody i energii na jednostkę produktu,
  • ograniczanie odpadów produkcyjnych i dążenie do zero waste to landfill,
  • projekty optymalizacji logistyki (lepsze planowanie transportu, lżejsze opakowania, koncentraty).

Te działania rzadziej są komunikowane bezpośrednio na froncie opakowania, częściej w raportach CSR i materiałach dla inwestorów. Jednak dla świadomych detalistów i klientów instytucjonalnych stanowią istotny argument przy wyborze dostawcy.

Cel społeczny i zmiana zachowań konsumenckich

Wiele zielonych marek Unileveru łączy aspekt środowiskowy z misją społeczną. Chodzi np. o:

  • wspieranie edukacji dziewcząt i kobiet (Dove, Sunsilk w niektórych krajach),
  • promowanie różnorodności i inkluzywności (Dove, Vaseline, lokalne projekty w Azji, Afryce i Ameryce Łacińskiej),
  • walka z plastikiem w środowisku poprzez partnerstwa z NGO (np. projekty czyszczenia plaż, wsparcie systemów zbiórki odpadów),
  • zachęcanie do zmiany codziennych nawyków: krótsze prysznice, racjonalne użycie detergentów, właściwa segregacja opakowań.

Marki, które łączą kilka tych wymiarów – produktowy, środowiskowy i społeczny – są w Unileverze stawiane jako wzór dla reszty portfolio.

Flagowe zielone marki Unilever – kosmetyki i higiena osobista

Segment pielęgnacji ciała, włosów i higieny osobistej to obszar, w którym Unilever najmocniej rozwinął zielone koncepty. Widać tu zarówno marki „od zawsze” budowane jako eco, jak i klasyczne brandy, które przechodzą transformację.

Inne wpisy na ten temat:  Zero waste z Dove – realna zmiana czy greenwashing?

Love Beauty and Planet – najbardziej „zielona” wizytówka

Love Beauty and Planet to marka zaprojektowana od początku jako ekologiczna. Jej cała komunikacja opiera się na haśle „małe gesty, wielki efekt”. To dobry przykład, jak Unilever łączy kilka filarów zrównoważonego rozwoju w jednej marce.

Skład i formuły Love Beauty and Planet

W recepturach dominują składniki pochodzenia roślinnego, często etycznie pozyskiwane (np. oleje, masła roślinne, ekstrakty). Marka:

  • silnie podkreśla wegańskość wielu produktów i brak testów na zwierzętach,
  • ogranicza stosowanie niektórych kontrowersyjnych substancji, stawiając na łagodniejsze surfaktanty,
  • akcentuje biodegradowalność części składników w produktach spłukiwanych (szampony, żele pod prysznic).

To marka chętnie wybierana przez konsumentów, którzy migrują z małych, niezależnych brandów eco do czegoś łatwiej dostępnego w dużych drogeriach, ale z podobną filozofią.

Opakowania i systemy uzupełnień w Love Beauty and Planet

Butelki Love Beauty and Planet są zwykle wykonywane w dużym stopniu z plastiku z recyklingu, a sama marka intensywnie komunikuje możliwość recyklingu opakowania po zużyciu. W wybranych krajach rozwijane są także:

  • opakowania z jeszcze wyższym udziałem PCR,
  • serie w formie kostek (szampony, odżywki, mydła), eliminujące potrzebę plastikowej butelki,
  • współpraca z systemami refill (stacje do napełniania ponownie butelek w sklepach).

Na poziomie praktyki, dla polskiego konsumenta najistotniejsze jest sortowanie: butelki trafiają do żółtego pojemnika, a zakrętki powinny pozostać dokręcone – ułatwia to recykling w instalacjach mechanicznych.

Dove – klasyczna marka w zielonej transformacji

Dove to jedna z najsilniejszych marek Unileveru i jednocześnie przykład, jak duży mainstreamowy brand adaptuje zrównoważone rozwiązania bez utraty rozpoznawalności.

Zmiany w formule i wizerunku Dove

Marka akcentuje dziś kilka aspektów:

  • receptury oparte na łagodnych środkach myjących i składnikach nawilżających, co współgra z trendem „skinimalizmu” i łagodnej pielęgnacji,
  • wprowadzanie linii wegańskich i certyfikacji cruelty free (różni się to w zależności od rynku, ale trend jest ogólnoświatowy),
  • ograniczanie użycia pewnych surowców postrzeganych jako obciążające środowisko, szczególnie w nowych liniach i wariantach.

Obok tego Dove kontynuuje swój cel społeczny: kampanie dotyczące akceptacji własnego ciała, różnorodności, przeciwdziałania wykluczeniu. To nie jest „eko” w sensie środowiskowym, ale wpisuje markę w szerszy nurt odpowiedzialności społecznej.

Opakowania Dove i inicjatywy recyklingowe

W wybranych liniach Dove wprowadza:

  • butelki z wysokim udziałem plastiku z recyklingu,
  • projekty butelek wielorazowych z uzupełnieniami (np. w formie koncentratów),
  • zmiany konstrukcyjne opakowań, by były łatwiej przetwarzalne (mniej skomplikowanych elementów, unikanie czarnego plastiku).

Marka angażuje się także w programy edukacyjne dotyczące segregacji odpadów oraz partnerstwa na rzecz zbiórki i recyklingu plastiku w różnych krajach. Dla działów zakupów w drogeriach i supermarketach to argument, że promowana marka wpisuje się w kierunek gospodarki obiegu zamkniętego.

Simple – minimalizm, łagodność, odpowiedzialność

Simple to marka skoncentrowana na łagodnej pielęgnacji cery, znana z haseł typu „no perfume, no color”. Dla wielu osób z wrażliwą skórą to punkt wyjścia do bardziej świadomej pielęgnacji, a jednocześnie przykład, jak minimalizm może współgrać z podejściem prośrodowiskowym.

Filozofia składu Simple

Marka:

  • unika intensywnych substancji zapachowych i barwników,
  • stawia na krótsze listy składników w porównaniu z „bogato” formułowanymi kremami i tonikami,
  • promuje łagodne formuły odpowiednie dla skóry wrażliwej, co przekłada się również na mniejsze ryzyko nadmiernego obciążenia środowiska niektórymi surowcami.

W praktyce oznacza to, że Simple jest atrakcyjne dla konsumentów szukających „czystszych” produktów, choć „czystość” rozumiana jest tu bardziej dermatologicznie niż ekologicznie. Mimo to, minimalizm składników często idzie w parze z niższym śladem środowiskowym w produkcji.

Opakowania i inicjatywy Simple

Opakowania i inicjatywy Simple

W kontekście odpowiedzialności środowiskowej Simple skupia się na prostych, ale konsekwentnych krokach. W komunikacji pojawiają się przede wszystkim:

  • opakowania z rosnącym udziałem plastiku pochodzącego z recyklingu,
  • etykiety i nadruki projektowane tak, by nie utrudniały recyklingu (mniejsze powierzchnie zadruku, brak metalizacji),
  • wprowadzanie lżejszych butelek i tub, co ogranicza zużycie surowca oraz masę w transporcie.

Na wybranych rynkach pojawiają się także akcje edukacyjne, które łączą temat cery wrażliwej z czystszym środowiskiem: od prostych grafik na opakowaniach („odkręć – wypłucz – wyrzuć do żółtego pojemnika”) po współpracę z drogeriami przy zbiórce opakowań po kosmetykach.

Seventh Generation – ekologiczna chemia gospodarcza w portfelu Unilever

Choć Seventh Generation jest w Polsce mniej rozpoznawalne niż globalnie, to w grupie Unilever pełni rolę bardzo wyrazistej zielonej marki detergentów i środków czystości.

Formuły detergentów i środków czyszczących

Seventh Generation stawia na mocno sparametryzowane podejście do składów:

  • maksymalny udział składników pochodzenia roślinnego, biodegradowalnych i łatwo rozkładalnych w środowisku wodnym,
  • rezygnacja z chlorowych wybielaczy, barwników i intensywnych sztucznych zapachów w dużej części portfolio,
  • jasna deklaracja tego, czego w produktach nie ma (listy „free from” na etykietach).

Marka pozycjonuje się jako realna alternatywa dla tradycyjnej chemii gospodarczej, kierowana do osób, które łączą troskę o środowisko z potrzebą skutecznego prania i sprzątania – także w domach z małymi dziećmi czy alergikami.

Opakowania i ślad środowiskowy Seventh Generation

W przypadku Seventh Generation temat opakowań jest niemal równie istotny jak formuły. W portfolio pojawiają się m.in.:

  • butelki z wysokim udziałem PCR (post-consumer recycled), często blisko 100% w wybranych krajach,
  • kartonowe lub kompozytowe opakowania koncentratów (np. płynów do prania), które redukują ilość plastiku na jednostkę produktu,
  • systemy koncentratów i wkładów uzupełniających, które znacznie ograniczają masę transportową i objętość w magazynowaniu.

W komunikacji B2B (np. w rozmowach z sieciami handlowymi) podnoszony jest również temat analizy cyklu życia (LCA), co pozwala porównywać wpływ produktów Seventh Generation z klasycznymi detergentami pod kątem emisji CO₂, zużycia wody i generowanych odpadów.

Klienci rozmawiają w ekologicznym sklepie z produktami przyjaznymi środowisku
Źródło: Pexels | Autor: Anna Tarazevich

Zielone marki w kategorii żywności i napojów

W obszarze żywności Unilever stawia na marki, które łączą zmianę diety z redukcją śladu środowiskowego. Najmocniej widać to w segmencie produktów roślinnych oraz w działaniach wokół odpowiedzialnych łańcuchów dostaw.

The Vegetarian Butcher – roślinna alternatywa dla mięsa

The Vegetarian Butcher to brand rozwijany jako innowacyjna odpowiedź na rosnące zainteresowanie dietą roślinną. W założeniu ma zaspokajać kulinarne przyzwyczajenia osób jedzących mięso, jednocześnie ograniczając obciążenie środowiska.

Rola The Vegetarian Butcher w strategii klimatycznej

Produkty marki opierają się na białkach roślinnych (soja, groch i inne rośliny strączkowe), co z perspektywy śladu węglowego oznacza zwykle:

  • mniejsze emisje gazów cieplarnianych na kilogram produktu w porównaniu z mięsem czerwonym,
  • niższe zużycie wody i powierzchni gruntów,
  • łatwiejszą integrację z systemami rolnictwa regeneratywnego (w uprawach strączkowych).

Marka jest często wykorzystywana we współpracy z gastronomią – od sieci fast food po kantyny korporacyjne – jako narzędzie do obniżania śladu węglowego menu, bez konieczności całkowitej rezygnacji z ulubionych potraw klientów.

Opakowania i komunikacja środowiskowa The Vegetarian Butcher

W przypadku tej marki kluczowy jest klarowny przekaz dla konsumenta: ile mięsa udało się „zastąpić” roślinną alternatywą i jak to przekłada się na środowisko. W materiałach pojawiają się m.in.:

  • porównania emisji CO₂ między burgerem mięsnym a roślinnym,
  • informacje o możliwości recyklingu tacki i folii (z naciskiem na lokalne systemy zbiórki),
  • wykorzystanie opakowań z udziałem recyklatu i testy opakowań papierowych dla części kategorii.

W praktyce, dla działów zakupów w sieciach handlowych The Vegetarian Butcher to nie tylko „produkt na półkę”, ale także argument do raportów ESG – możliwość pokazania wzrostu udziału białka roślinnego w ofercie.

Ben & Jerry’s – lody z agendą społeczną i klimatyczną

Ben & Jerry’s od dawna buduje wizerunek marki zaangażowanej społecznie. Po włączeniu do Unileveru zachowała silną tożsamość i wciąż jest jednym z najbardziej wyrazistych przykładów połączenia rozrywki, produktu premium i odpowiedzialności.

Surowce i sprawiedliwy handel

Marka od lat angażuje się w sprawiedliwe łańcuchy dostaw:

  • korzystanie z certyfikowanych składników (np. kakao, cukier, wanilia z certyfikatami fair trade),
  • współpraca z małymi gospodarstwami i kooperatywami rolników,
  • kontynuacja programów wsparcia społeczności, z których pochodzą surowce.

Dodatkowo rozwijane są linie lodów roślinnych, które zmniejszają zależność od mleka krowiego, co z perspektywy emisji metanu i zużycia zasobów ma wyraźne znaczenie.

Opakowania i klimat w komunikacji Ben & Jerry’s

W przypadku tej marki eco-komunikacja jest mocno połączona z językiem popkultury: zabawne nazwy, grafiki, ale treści dotyczące sprawiedliwości klimatycznej i redukcji emisji są bardzo konkretne. Z perspektywy opakowań oznacza to m.in.:

  • kubki z papieru pochodzącego z odpowiedzialnie zarządzanych lasów,
  • ograniczanie warstw plastikowych w kubkach i wieczkach,
  • testy alternatywnych materiałów barierowych zamiast klasycznego laminowania plastikiem.
Inne wpisy na ten temat:  Simple Skincare: minimalizm, który działa?

Marka wykorzystuje swoją rozpoznawalność do angażowania partnerów handlowych – od lodówek firmowych w punktach sprzedaży po wspólne kampanie z sieciami – w tematy klimatyczne i społeczne.

Rolnictwo, surowce i certyfikacje w zielonych markach Unilever

Sam produkt i opakowanie to tylko część obrazu. Zielone marki Unileveru są często powiązane z programami dotyczącymi zrównoważonego rolnictwa i odpowiedzialnych łańcuchów dostaw surowców.

Oleje roślinne, palmowy i jego alternatywy

Wielu konsumentów kojarzy działania firm FMCG z tematem oleju palmowego. Unilever, jako jeden z większych odbiorców tego surowca, rozwija programy certyfikacji i śledzenia pochodzenia.

Certyfikowany olej palmowy i jego znaczenie dla marek

Marki określane jako „zielone” w portfolio zazwyczaj korzystają z oleju palmowego:

  • posiadającego certyfikaty RSPO lub inne równoważne standardy,
  • śledzonego w górę łańcucha dostaw (traceability do plantacji lub grupy plantacji),
  • wspieranego przez projekty ograniczania wylesiania i ochrony bioróżnorodności.

W niektórych kategoriach część oleju palmowego zastępowana jest innymi olejami roślinnymi, jednak z perspektywy całościowego wpływu środowiskowego to wciąż kwestia złożona – liczy się nie tylko rodzaj oleju, ale także sposób jego produkcji i transportu.

Kakao, herbata, przyprawy – ścieżka certyfikacji

W markach żywnościowych coraz częściej pojawiają się logotypy Rainforest Alliance, Fairtrade czy innych organizacji certyfikujących. Dla Unileveru są one narzędziem porządkowania łańcuchów dostaw i minimalizacji ryzyka związanego z:

  • wylesianiem na potrzeby upraw kakao czy herbaty,
  • łamaną praw pracowniczych w gospodarstwach,
  • utrzymaniem odpowiedniej jakości surowca przy jednoczesnym wzroście kosztów.

Dla detalistów i gastronomii obecność certyfikowanych surowców w produktach marek Unileveru bywa argumentem przy przetargach, szczególnie tam, gdzie polityki zakupowe odnoszą się wprost do standardów ESG.

Współpraca z detalistami i HoReCa w kontekście zielonych marek

Ekologiczne i odpowiedzialne marki w portfolio Unileveru są wykorzystywane nie tylko w komunikacji do konsumentów, ale także w rozmowach z sieciami handlowymi, drogeriami i gastronomią.

Planogramy, promocje i „zielone półki”

W wielu sklepach rozwijane są specjalne strefy ekspozycji – tzw. zielone półki lub moduły „eco/vegan”. Unilever, dzięki szerokiemu portfolio, może je wypełniać:

  • markami kosmetycznymi (Love Beauty and Planet, Simple),
  • chemią gospodarczą (Seventh Generation),
  • żywnością roślinną (The Vegetarian Butcher, wybrane produkty Ben & Jerry’s).

Dla retailerów to szansa na wyraźne wyróżnienie oferty i odpowiedź na rosnący segment konsumentów, którzy w sklepie szukają szybkiego „skrótu” do bardziej odpowiedzialnych produktów.

Gastronomia i kantyny pracownicze

W segmencie HoReCa zielone marki Unileveru umożliwiają wprowadzanie konkretnych zmian w menu i praktykach operacyjnych. Przykładowo:

  • kantyny korporacyjne mogą łatwiej zwiększyć udział dań roślinnych, korzystając z The Vegetarian Butcher,
  • hotele czy restauracje, używając ekologicznej chemii gospodarczej, zmniejszają ryzyko związane z odprowadzaniem ścieków i wymogami środowiskowymi,
  • programy szkoleniowe dla kucharzy i personelu sprzątającego łączą kwestie bezpieczeństwa, jakości i wpływu na środowisko.

Dla firm, które raportują dane ESG, taki wybór dostawcy i marek jest wygodnym narzędziem do dokumentowania konkretnych działań prośrodowiskowych – z możliwością pozyskania od Unileveru danych agregowanych (np. o udziale białka roślinnego czy plastiku z recyklingu w zakupach).

Osoba robi zakupy z ekologicznym koszykiem w sklepie zero waste
Źródło: Pexels | Autor: Polina Tankilevitch

Wyzwania i ryzyka związane z zielonymi markami

Rozwój zielonych marek nie jest wolny od napięć. Pojawiają się zarówno ograniczenia technologiczne, jak i ryzyka wizerunkowe.

Granica między autentycznością a greenwashingiem

Przy dużej skali działań łatwo o zarzuty greenwashingu, nawet gdy część projektów jest realna i dobrze udokumentowana. Źródłami kontrowersji bywają m.in.:

  • zbyt ogólne hasła („eko”, „naturalny”) bez konkretnych dowodów na opakowaniu,
  • mocne eksponowanie jednego pozytywnego aspektu (np. PCR w butelce) przy jednoczesnym przemilczeniu innych, mniej korzystnych elementów,
  • rozjazd między narracją konkretnych marek a działaniami całego koncernu (np. inwestycje w paliwa kopalne w łańcuchu logistycznym).

Odpowiedzią na te ryzyka jest coraz częstsze odwoływanie się do zewnętrznych standardów (certyfikacje, raporty weryfikowane przez audytorów) oraz precyzyjne, mierzalne deklaracje zamiast ogólnych sloganów.

Technologiczne i logistyczne ograniczenia zrównoważonych rozwiązań

Nawet przy dużych zasobach R&D każde prośrodowiskowe rozwiązanie musi przejść testy techniczne, kosztowe i konsumenckie. Typowe wyzwania obejmują:

  • optymalizację formuł tak, aby nie pogorszyć skuteczności produktu przy ograniczeniu określonych substancji,
  • dostosowanie aparatury produkcyjnej do nowych materiałów opakowaniowych (np. innych rodzajów plastiku, papieru barierowego),
  • spójność rozwiązań z lokalną infrastrukturą recyklingu – opakowanie „idealne” w teorii może być kłopotliwe w konkretnym kraju.

Dla działów zakupów w sieciach handlowych i gastronomii przekłada się to na konieczność dialogu z dostawcą: które rozwiązania są już stabilne i skalowalne, a które dopiero w fazie pilotażu.

Jak zielone marki Unileveru wpływają na strategie zakupowe firm

Dla zespołów zakupowych zielone marki z portfolio Unileveru stają się narzędziem realizacji polityk środowiskowych i społecznych, a nie tylko kolejną pozycją w arkuszu cenowym. W praktyce przekłada się to na modyfikację kryteriów przetargowych, inne spojrzenie na TCO (Total Cost of Ownership) i bliższą współpracę z działami ESG.

Kryteria wyboru produktów wykraczające poza cenę

Coraz częściej zapytania ofertowe uwzględniają wskaźniki jakości środowiskowej i społecznej. W przypadku marek Unileveru może to obejmować m.in.:

  • minimalny udział materiału z recyklingu w opakowaniach lub wymóg opakowań monomateriałowych,
  • obowiązkową obecność certyfikowanych surowców (np. kakao, herbata, olej palmowy),
  • dostępność produktów roślinnych jako alternatywy dla standardowych pozycji (np. w kategorii dań gotowych czy deserów),
  • wymóg przedstawienia dowodów i dokumentów – certyfikatów, kart produktowych z informacją o śladzie środowiskowym tam, gdzie to możliwe.

W wielu organizacjach dział zakupów współtworzy te kryteria z osobami odpowiedzialnymi za ESG czy CSR. Zielone marki, które mają już ustrukturyzowaną dokumentację i audytowalne dane, są w takiej sytuacji łatwiejsze do wdrożenia.

Nowe wskaźniki w raportowaniu i ocenie dostawców

Marki z ekoprofilami stają się także elementem systemu oceny dostawców. Oprócz klasycznych KPI (terminowość, reklamacje, stabilność dostaw) pojawiają się dodatkowe mierniki, np.:

  • procentowy udział pozycji z certyfikowanymi surowcami w całym koszyku zakupowym,
  • udział produktów nadających się do recyklingu lub wykonanych z PCR,
  • odsetek pozycji roślinnych w stosunku do oferty ogółem.

Unilever, dysponując scentralizowanymi danymi, jest w stanie dostarczać klientom zagregowane zestawienia (np. roczne raporty dla sieci handlowej czy operatora kantyn), co ułatwia spójne raportowanie ESG bez konieczności ręcznego zbierania informacji z poziomu sklepu czy kuchni.

Dialog techniczny i dopasowanie do lokalnych realiów

Wdrażanie zielonych marek pociąga za sobą szereg pytań technicznych. Typowe zagadnienia poruszane na spotkaniach zakup–dostawca to m.in.:

  • dostosowanie formatów opakowań do istniejących systemów logistycznych (wymiary kartonów, odporność na wilgoć, nośność palet),
  • wspólne planowanie przejść na nowe opakowania, aby uniknąć podwójnych indeksów i nadmiernych zapasów starych wersji,
  • sprawdzenie, czy deklarowana „przydatność do recyklingu” jest spójna z lokalną infrastrukturą (np. dostępnością sortowni obsługujących konkretny typ plastiku).

W praktyce bywa to rozwiązywane poprzez pilotaże na ograniczonej liczbie placówek: sieć uruchamia zieloną półkę lub testuje eco-środki czystości w kilku hotelach, a po analizie wyników i opinii personelu rozszerza projekt.

Regulacje i standardy kształtujące zielone portfolio

Rozszerzanie zielonych marek w Unileverze jest w dużej mierze odpowiedzią na rosnące wymagania regulacyjne – zarówno w UE, jak i na innych rynkach. W efekcie marki muszą dostosowywać się nie tylko do oczekiwań konsumentów, lecz także do zmieniającego się prawa.

Dyrektywy dotyczące plastiku i opakowań

Europejskie regulacje w obszarze plastiku jednorazowego użytku, rozszerzonej odpowiedzialności producenta (EPR) czy projektowane rozporządzenie w sprawie opakowań i odpadów opakowaniowych (PPWR) wymuszają na producentach konkretne działania. Zielone marki Unileveru często pełnią rolę „pola doświadczalnego” dla rozwiązań, które później są skalowane szerzej. Widać to m.in. w:

  • projektowaniu opakowań łatwych do sortowania (limituje się ciemne barwniki, mieszane materiały, nietypowe dodatki),
  • zwiększaniu udziału systemów refill i koncentratów, zwłaszcza w kategorii chemii gospodarczej i kosmetyków,
  • przygotowywaniu etykiet zgodnych z planowanymi zasadami dot. zakazu mylących oznaczeń „eco”, „bio” bez wsparcia w dokumentach.

Dla odbiorców biznesowych – szczególnie sieci handlowych – oznacza to niższe ryzyko konieczności szybkich zmian asortymentu po wejściu nowych przepisów w życie.

Wymogi dotyczące śladu węglowego i raportowania

Firmy objęte obowiązkiem raportowania niefinansowego (np. w ramach CSRD) coraz częściej oczekują od dostawców danych o śladzie środowiskowym produktów. Unilever rozwija narzędzia liczenia śladu węglowego i wodnego wybranych kategorii, a pierwszymi beneficjentami są zazwyczaj marki określane jako zielone.

W praktyce daje to klientom biznesowym możliwość:

  • porównywania wariantów produktowych nie tylko cenowo, ale także emisjami (np. lody mleczne vs. roślinne),
  • budowania scenariuszy redukcji emisji w ramach kategorii zakupowych,
  • włączania danych od Unileveru do własnych kalkulacji Scope 3.
Inne wpisy na ten temat:  Dezodoranty Rexona – które działają najdłużej?

Dla samego koncernu zielone marki są sposobem na testowanie formatów komunikacji śladu węglowego na opakowaniach czy w materiałach B2B, zanim zostaną wdrożone szerzej.

Standardy branżowe i dobrowolne zobowiązania

Oprócz prawa powszechnie obowiązującego na kształt zielonych marek wpływają też dobrowolne inicjatywy: zobowiązania do redukcji emisji, deklaracje udziału surowców certyfikowanych czy cele dot. gospodarki obiegu zamkniętego. W wielu przypadkach to właśnie marki z ekoprofilami są pierwszym miejscem ich realizacji, np.:

  • osiągnięcie 100% certyfikowanego kakao w określonej linii deserów,
  • pełne przejście na energia z OZE w produkcji kilku kluczowych zakładów obsługujących zielone portfolio,
  • wspólne programy z detalistami, w których określony procent półki ma być „verified sustainable” do konkretnej daty.

Z perspektywy odbiorców biznesowych te zobowiązania często znajdują odzwierciedlenie w zapisach umów, aneksach ESG czy wspólnych planach działań na kolejne lata.

Kobieta wybierająca ekologiczne produkty w sklepie o rustykalnym wystroju
Źródło: Pexels | Autor: Anna Tarazevich

Perspektywa konsumenta a decyzje marek zielonych

Zielone marki Unileveru funkcjonują na styku twardych wymogów regulacyjnych i bardziej miękkich oczekiwań konsumentów. To właśnie sposób, w jaki klienci końcowi odbierają zmiany, decyduje o trwałości wielu rozwiązań.

Gotowość do dopłaty i kompromisy funkcjonalne

Jednym z najczęściej analizowanych tematów jest skłonność konsumentów do akceptacji wyższej ceny lub drobnych kompromisów jakościowych w zamian za lepszy profil środowiskowy. Przykłady z praktyki pokazują, że:

  • klient jest bardziej skłonny zaakceptować inną fakturę opakowania (np. mniej gładki papier z recyklingu) niż niższą skuteczność produktu czyszczącego,
  • zmiana smaku lub tekstury w przypadku żywności bywa trudniejsza, ale lepiej przyjmowane są warianty, które deklarują roślinne pochodzenie, a nie „light” czy „diet”,
  • czytelne oznaczenia i krótki, konkretny komunikat (np. „butelka z 100% plastiku z recyklingu”) zwiększają akceptację różnic wizualnych opakowania.

Marki zielone są więc miejscem testowania granicy między „eko” a oczekiwaną wygodą użytkowania czy doznań smakowych. Dane z badań konsumenckich zasilają później decyzje o skalowaniu rozwiązań na pozostałe brandy.

Przejrzystość informacji na opakowaniu

Rosnąca świadomość konsumentów sprawia, że uproszczone slogany przestają wystarczać. Na opakowaniach zielonych marek coraz częściej pojawiają się:

  • konkretne procenty i liczby (udział PCR, redukcja plastiku, udział surowców pochodzenia roślinnego),
  • jasne wskazania certyfikacji wraz z informacją, czego dokładnie dotyczą (np. surowiec, nie całe opakowanie),
  • kody QR kierujące do szczegółowych opisów łańcucha dostaw, raportów czy historii danego programu.

Dla działów marketingu oznacza to konieczność ścisłej współpracy z działem prawnym i ekspertami ds. zrównoważonego rozwoju, aby uniknąć nieprecyzyjnych deklaracji, które mogłyby być zakwestionowane przez regulatorów lub organizacje konsumenckie.

Rola innowacji i współpracy w rozwoju zielonych marek

Zielone marki w Unileverze przestają być niszą, a stają się obszarem, w którym testuje się nowe technologie i modele biznesowe. Kluczowe jest tu połączenie prac badawczo-rozwojowych z współpracą z zewnętrznymi partnerami.

Partnerstwa z startupami i ośrodkami badawczymi

W obszarach takich jak nowe materiały opakowaniowe, alternatywne białka czy biosurfaktanty Unilever coraz częściej działa w modelu otwartej innowacji. Zielone marki są naturalnym polem do:

  • pilotażowego wdrażania bioplastików lub powłok na bazie surowców odnawialnych,
  • testowania nowych źródeł białka (np. fermentacja precyzyjna, białka z mikroorganizmów) w produktach roślinnych,
  • wdrożeń rozwiązań cyfrowych wspierających śledzenie surowców (blockchain, zaawansowane systemy traceability).

Z punktu widzenia odbiorców biznesowych taka współpraca oznacza dostęp do innowacji, do których samodzielnie trudno byłoby dotrzeć, ale też konieczność akceptacji, że część rozwiązań jest wciąż w fazie testów i może wymagać korekt.

Modele refill i systemy wielokrotnego użytku

W kategorii kosmetyków i chemii gospodarczej coraz większą rolę odgrywają formaty uzupełnień (refill) i opakowań wielokrotnego użytku. Zielone marki Unileveru testują różne warianty:

  • małe koncentraty pozwalające ograniczyć transport wody i objętości opakowań,
  • stacje do samodzielnego dozowania produktów w sklepach lub na zapleczu obiektów HoReCa,
  • opakowania trwałe w połączeniu z systemami odbioru i mycia, realizowane we współpracy z operatorami logistycznymi.

Wdrożenie takich modeli wymaga jednak przemyślenia procesów po stronie klienta: zmiany procedur BHP, szkolenia personelu, rozwiązań ewidencji (np. numeracja opakowań wielorazowych). Dlatego często zaczyna się od ograniczonych programów pilotażowych w wybranych hotelach, biurowcach czy sieciach sklepów.

Cyfryzacja informacji środowiskowej

Równolegle do zmian „fizycznych” rozwijane są narzędzia cyfrowe. Zielone marki często jako pierwsze pojawiają się w:

  • aplikacjach umożliwiających skanowanie produktu i uzyskanie dodatkowych danych środowiskowych,
  • systemach B2B, które automatycznie integrują parametry ESG produktu z systemami zakupowymi klienta,
  • platformach śledzenia postępów względem celów klimatycznych po stronie odbiorcy.

Dla firm korzystających z takich narzędzi ułatwia to monitorowanie, jak zmiana miksu marek i produktów przekłada się na ich własne wskaźniki środowiskowe, bez każdorazowego angażowania działów analitycznych.

Kierunki dalszego rozwoju zielonych marek Unileveru

Dotychczasowe doświadczenia pokazują, że zielone marki pełnią kilka ról jednocześnie: budują wizerunek, wspierają spełnianie wymogów regulacyjnych, a przy tym są laboratorium innowacji. Widać kilka głównych kierunków, w których mogą się rozwijać.

Głębsza integracja z politykami klimatycznymi klientów

Duże sieci handlowe, operatorzy HoReCa i firmy usługowe coraz częściej określają konkretne cele redukcji emisji czy udziału produktów roślinnych. Zielone marki Unileveru mogą stać się jednym z filarów realizacji takich planów, pod warunkiem że:

  • dane środowiskowe będą porównywalne i zweryfikowane,
  • oferta produktowa pokryje kluczowe kategorie zakupowe klienta (od żywności po chemię i kosmetyki),
  • współpraca obejmie nie tylko produkt, ale także wspólne projekty edukacyjne dla pracowników i konsumentów.

Rozszerzanie definicji „zieloności” na aspekty społeczne

Najczęściej zadawane pytania (FAQ)

Co to są zielone marki Unilever i czym różnią się od zwykłych marek?

Zielone marki Unilever (tzw. sustainable living brands) to takie, które mają jasno zdefiniowany cel społeczny lub środowiskowy i realnie wdrażają go w praktyce. Nie chodzi tylko o „eko” hasła na etykietach, ale o konkretne działania na rzecz klimatu, ograniczenia odpadów i poprawy warunków życia w łańcuchu dostaw.

Różnica wobec „zwykłych” marek polega na tym, że zielone brandy łączą kilka obszarów zmian naraz: skład, opakowanie, sposób produkcji, logistykę oraz programy społeczne. Część z nich jest zbudowana od zera jako ekologiczne (np. Love Beauty and Planet), inne – jak Dove – są stopniowo przekształcane.

Jak Unilever określa, że dana marka jest zrównoważona?

W wewnętrznej definicji Unilever zrównoważona marka musi mieć:

  • jasno opisany „purpose” – cel wykraczający poza sprzedaż, np. ochrona środowiska czy wsparcie społeczności,
  • konkretne działania, a nie tylko deklaracje marketingowe,
  • mierzalne cele redukcji śladu węglowego, wodnego lub odpadów,
  • udowodniony lub zakładany wzrost sprzedaży powiązany z działaniami proekologicznymi.

Marki, które spełniają te kryteria, dostają zazwyczaj większe wsparcie budżetowe i są traktowane jako strategiczny motor wzrostu całego portfolio.

Dlaczego Unilever tak mocno inwestuje w zielone marki?

Powody są trzy: rosnące wymagania regulacyjne (np. przepisy dotyczące plastiku i emisji CO₂ w Unii Europejskiej), presja konsumentów poszukujących produktów z mniejszym „śladem środowiskowym” oraz konkurencja ze strony mniejszych, elastycznych marek eco.

Zielone marki są dla Unileveru poligonem do testowania nowych rozwiązań: innowacyjnych składników, lżejszych opakowań, refillów, modeli subskrypcyjnych czy partnerstw z organizacjami ekologicznymi. Sprawdzone rozwiązania są potem przenoszone do szerszej gamy produktów.

Jak rozpoznać, że dana marka Unilever jest naprawdę „zielona”, a nie to greenwashing?

Warto przyjrzeć się kilku obszarom jednocześnie:

  • Skład – czy marka ogranicza kontrowersyjne substancje, rozwija linie wegańskie i cruelty free, zwiększa udział składników pochodzenia roślinnego?
  • Opakowania – czy stosuje plastik z recyklingu (PCR), ułatwia recykling (jasne butelki, brak metalizowanych etykiet), oferuje refille lub systemy wielokrotnego użytku?
  • Produkcja – czy komunikuje korzystanie z energii odnawialnej, redukcję zużycia wody i odpadów w fabrykach?
  • Cel społeczny – czy prowadzi stałe, a nie jednorazowe akcje edukacyjne, społeczne lub środowiskowe?

Im więcej z tych elementów jest obecnych i transparentnie raportowanych, tym mniejsze ryzyko, że mamy do czynienia jedynie z greenwashingiem.

Jakie są przykłady zielonych marek kosmetycznych Unilever, dostępnych w Polsce?

W segmencie pielęgnacji ciała i włosów do najbardziej „zielonych” marek Unileveru należy Love Beauty and Planet – od początku projektowana jako eco, z silnym naciskiem na składniki pochodzenia roślinnego, wegańskie formuły i opakowania z recyklingu.

Do marek będących w transformacji można zaliczyć m.in. Dove (projekty związane z plastikiem, inkluzywność, edukacja dziewcząt i kobiet) czy wybrane linie innych brandów pielęgnacyjnych koncernu. Stopień „zieloności” różni się jednak pomiędzy liniami i rynkami, dlatego warto sprawdzać informacje na opakowaniu i w materiałach marki.

Na czym polega „zieloność” opakowań marek Unilever?

Unilever w zielonych markach koncentruje się na kilku rozwiązaniach w obszarze opakowań:

  • wzrost udziału plastiku pochodzącego z recyklingu (PCR),
  • zamiana ciemnych, trudnych w recyklingu tworzyw na jasne, łatwiej sortowane,
  • rezygnacja z elementów utrudniających recykling (np. metalizowanych etykiet, nadmiernego foliowania),
  • wprowadzenie refillów (saszetki uzupełniające, wkłady) i systemów wielorazowych,
  • testowanie alternatyw, takich jak papier, karton, biotworzywa czy szkło.

Coraz częściej na etykietach pojawiają się też jasne instrukcje, do jakiego pojemnika wyrzucić poszczególne elementy opakowania, co jest szczególnie istotne z perspektywy realnego recyklingu w Polsce.

Czy zielone marki Unilever są całkowicie „naturalne” i bez syntetyków?

Nie. Zielone marki Unilever dążą do zwiększania udziału składników pochodzenia naturalnego i odnawialnego, ale zwykle nie rezygnują całkowicie z substancji syntetycznych. Syntetyki często odpowiadają za stabilność formuły, bezpieczeństwo mikrobiologiczne i skuteczność produktu.

Transformacja dotyczy więc raczej proporcji i jakości stosowanych składników: ograniczania bardziej kontrowersyjnych substancji, wybierania certyfikowanych surowców (np. olej palmowy RSPO) oraz oferowania opcji wegańskich i cruelty free, zamiast obietnicy „100% naturalności” w całym portfolio.

Kluczowe obserwacje

  • „Zielone marki” Unileveru to tzw. sustainable living brands – mają jasno zdefiniowany cel społeczny lub środowiskowy i prowadzą realne działania na rzecz klimatu, odpadów i warunków życia w łańcuchu dostaw, a nie tylko „eko” komunikację.
  • Poziom „zieloności” marek jest zróżnicowany: część brandów powstaje od razu jako zrównoważone, inne są stopniowo przebudowywane pod względem składu, opakowań, produkcji i komunikacji, co wymaga indywidualnej oceny każdej marki.
  • Zrównoważona marka w definicji Unileveru musi łączyć jasno opisany purpose z praktyczną realizacją, mierzalną redukcją śladu środowiskowego (CO₂, woda, odpady) oraz wzrostem sprzedaży – „zieloność” ma być jednocześnie strategią biznesową.
  • Unilever inwestuje w zielone marki z powodu rosnących regulacji, presji konsumentów i konkurencji; takie brandy stają się poligonem do testowania nowych surowców, opakowań, refillów, modeli subskrypcyjnych i współpracy z organizacjami ekologicznymi.
  • W obszarze składu zielone marki odchodzą częściowo od klasycznej petrochemii na rzecz większego udziału składników roślinnych, certyfikowanych surowców (np. RSPO), rozwiązań wegańskich i cruelty free oraz koncentratów ograniczających wodę i wielkość opakowań.
  • Filar opakowań obejmuje zwiększanie udziału tworzyw z recyklingu, przechodzenie na łatwiej przetwarzalne, jaśniejsze plastiki, rezygnację z elementów utrudniających recykling, rozwój refillów oraz testowanie alternatywnych materiałów (papier, biotworzywa, szkło).