Brazylijska definicja „czystego piękna” w Natura & Co
Czyste piękno po brazylijsku w wykonaniu Natura & Co to nie tylko lista składników „dozwolonych i zakazanych”. To cała filozofia, która łączy rygorystyczne standardy jakości, troskę o środowisko, szacunek dla ludzi oraz lokalnych społeczności. Ten koncern kosmetyczny z Brazylii wychodzi z założenia, że produkt jest naprawdę „czysty” dopiero wtedy, gdy jest bezpieczny dla skóry, transparentny w komunikacji, przyjazny dla planety i etyczny na każdym etapie łańcucha dostaw.
Dla konsumenta w Europie czy Polsce „czyste piękno” często oznacza brak kilku kontrowersyjnych składników. Dla Natura & Co to za mało. Firma zbudowała własny system standardów, obejmujący badania toksykologiczne, ocenę wpływu na bioróżnorodność, analizę śladu węglowego oraz kontrolę warunków pracy w całym łańcuchu dostaw – od amazońskiej dżungli, przez laboratorium, aż po recykling opakowania.
Natura & Co zarządza kilkoma rozpoznawalnymi markami: Natura, Aesop, Avon (od 2020 roku) oraz do niedawna The Body Shop. Każda z nich ma własny charakter i grupę docelową, natomiast standardy jakości i odpowiedzialności środowiskowej są wspólne. To właśnie połączenie nauki, brazylijskiej wrażliwości na naturę i globalnego podejścia do zarządzania sprawia, że „czyste piękno po brazylijsku” stanowi odrębny, bardzo konkretny model działania, a nie marketingową etykietę.
Standardy składników: od zakazanych substancji do pozytywnej listy
Lista wykluczeń: czego Natura & Co świadomie nie używa
Pierwszy filar jakości w Natura & Co to rozbudowana lista wykluczonych substancji. Nie chodzi wyłącznie o to, co zakazują prawo unijne czy amerykańskie. Firma prowadzi własną, ostrzejszą politykę bezpieczeństwa, która często wyprzedza regulacje. Jeżeli składnik budzi poważne wątpliwości naukowe, trafia na listę substancji niewykorzystywanych w nowych formułach, nawet jeśli prawo jeszcze go dopuszcza.
Do grup składników silnie ograniczanych lub całkowicie wykluczanych przez markę (różni się to w szczegółach między poszczególnymi brandami) należą m.in.:
- niektóre ftalany stosowane jako plastyfikatory lub nośniki zapachów,
- wybrane parabeny i konserwanty budzące wątpliwości co do działania hormonalnego,
- pewne filtry UV o wysokim potencjale zaburzania ekosystemów wodnych,
- składniki pochodzące z zagrożonych gatunków roślin i zwierząt,
- substancje o wysokiej bioakumulacji i niskiej biodegradowalności.
Polityka wykluczeń jest dokumentowana i regularnie aktualizowana. Dla konsumenta oznacza to, że jeśli coś znajduje się w składzie danego kosmetyku Natura & Co, przeszło osobną ocenę toksykologiczną i środowiskową, a nie tylko automatyczne dopuszczenie wynikające z prawa obowiązującego w danym kraju.
Pozytywna lista składników: co musi mieć miejsce w formule
Sama lista „zakazów” byłaby jednak połowicznym rozwiązaniem. Natura & Co działa również z tzw. pozytywną listą składników, czyli zbiorem substancji, które aktywnie wspierają zdrowie skóry i są korzystne dla środowiska w całym cyklu życia produktu. To m.in.:
- oleje roślinne z certyfikowanych upraw (np. olej z orzechów brazylijskich, olej buriti, olej pracaxi),
- masła roślinne (np. masło murumuru, cupuaçu),
- ekstrakty z roślin Amazonii pozyskiwane w modelu fair trade,
- łagodne środki myjące z odnawialnych surowców (np. z kokosa, trzciny cukrowej),
- biodegradowalne polimery zastępujące mikroplastik tam, gdzie to możliwe.
Formulatorzy Natura & Co pracują według zasady, że każdy składnik musi mieć konkretną funkcję: pielęgnującą, ochronną, stabilizującą lub sensoryczną. Nie ma miejsca na zbędne „wypełniacze”, których jedynym celem jest obniżenie kosztu formuły lub stworzenie iluzji pielęgnacji.
Ocena toksykologiczna i bezpieczeństwo dla skóry
Czyste piękno wymaga twardych danych, dlatego każda formuła Natura & Co przechodzi kompleksową ocenę toksykologiczną. W praktyce oznacza to kilka poziomów analizy:
- ocenę pojedynczych składników (m.in. status regulacyjny, dane toksykologiczne, potencjał alergizujący),
- ocenę gotowej formuły pod kątem drażnienia i alergizacji,
- testy użytkowe – kontrolowane użycie produktu przez ochotników, zwykle pod nadzorem dermatologicznym i okulistycznym (dla produktów do okolicy oczu),
- analizę marginesu bezpieczeństwa – porównanie maksymalnej narażonej dawki ze znanymi danymi bezpieczeństwa.
Użytkownik widzi tego efekt w praktyce: mniejsza liczba przypadków podrażnień, bardziej przewidywalne działanie kosmetyków, a także jasne oznaczenia typu „przebadany okulistycznie”, „odpowiedni dla skóry wrażliwej”, kiedy produkt faktycznie przeszedł wymagane testy.

Brazylijska bioróżnorodność w standardach jakości
Amazonia jako laboratorium natury
Brazylia to jedno z najbogatszych w bioróżnorodność miejsc na świecie. Natura & Co traktuje amazoński ekosystem jako żywe laboratorium natury, a nie magazyn tanich surowców. Stąd bardzo rygorystyczne podejście do pozyskiwania składników roślinnych – zarówno pod względem środowiskowym, jak i społecznym.
Przed wprowadzeniem nowego składnika roślinnego firma bada m.in.:
- status gatunku (czy nie jest zagrożony),
- wpływ zbiorów na regenerację populacji,
- potencjał do upraw agroekologicznych zamiast eksploatacji dzikich zasobów,
- tradycyjne wykorzystanie przez lokalne społeczności (tzw. conhecimento tradicional),
- konflikty z innymi zastosowaniami (np. spożywczymi czy medycznymi).
Dopiero na tej podstawie zapada decyzja, czy składnik może budować serię kosmetyków na lata, nie prowadząc do degradacji środowiska. Brazylijskie spojrzenie Natura & Co wiąże się z przekonaniem, że jakość kosmetyku nie istnieje w oderwaniu od jakości ekosystemu, z którego pochodzą surowce.
Współpraca z lokalnymi społecznościami jako standard jakości
Jednym z najbardziej charakterystycznych elementów działania Natura & Co są kontrakty z lokalnymi społecznościami w Amazonii i innych regionach Brazylii. Dostawcy surowców roślinnych to nie anonimowe plantacje, ale często małe spółdzielnie, zrzeszenia rodzin czy wspólnoty rdzennych mieszkańców.
Standard jakości obejmuje tu:
- gwarantowane, długoterminowe umowy – co zmniejsza presję na nadmierną eksploatację lasu,
- sprawiedliwe ceny, uwzględniające lokalny koszt życia i wysiłek pracy,
- wsparcie techniczne przy przechodzeniu na uprawy agroekologiczne (np. minimalizacja pestycydów, ochrona gleby),
- wspólne projekty badań nad nowymi roślinnymi składnikami.
W efekcie konsumenci otrzymują kosmetyki oparte na surowcach o wysokiej jakości biologicznej, a społeczności mają realną motywację, by chronić las – bo to ich źródło godnego dochodu. To praktyczne podejście do czystego piękna: produkt jest czysty nie tylko chemicznie, ale także etycznie.
Etyczne wykorzystanie tradycyjnej wiedzy
Wiele roślinnych składników stosowanych przez Natura & Co ma korzenie w tradycyjnej medycynie i kosmetyce rdzennych społeczności. Brazylijski gigant wprowadził zasady, które mają chronić przed tzw. biopiractwem – nieetycznym przejmowaniem lokalnej wiedzy bez rekompensaty.
Standardy obejmują m.in.:
- uznanie źródła wiedzy w dokumentach i materiałach firmy,
- negocjowanie umów o współdzieleniu korzyści, jeśli tradycyjna wiedza prowadzi do powstania opłacalnych produktów,
- wspieranie projektów społecznych w regionach, z których pochodzi dana roślina lub receptura.
Dzięki temu konsument, wybierając kosmetyk inspirowany np. tradycją amazońską, nie kupuje „marketingowej egzotyki”, ale produkt, którego rozwój jest powiązany z realnym udziałem i korzyściami dla lokalnych społeczności.
Systemy certyfikacji i audytów: jak Natura & Co weryfikuje jakość
Zewnętrzne certyfikaty a wewnętrzne standardy
Natura & Co korzysta z zewnętrznych systemów certyfikacji (np. B Corp dla spółki Natura), lecz równolegle rozwija własne standardy korporacyjne, często bardziej szczegółowe niż wymagania certyfikatów. Taki model powoduje, że certyfikaty są potwierdzeniem istniejącej praktyki, a nie głównym celem.
W uproszczeniu:
- certyfikaty zewnętrzne – budują wiarygodność wobec konsumenta i inwestora,
- standardy wewnętrzne – są narzędziem codziennego zarządzania jakością i zrównoważonym rozwojem.
Firma tworzy szczegółowe wytyczne m.in. dla bezpieczeństwa produktu, pozyskiwania surowców, projektowania opakowań, emisji CO₂ czy odpowiedzialnego marketingu. Ich przestrzeganie jest regularnie audytowane, także u dostawców.
Audyt łańcucha dostaw: od plantacji po fabrykę
Jakość w Natura & Co nie kończy się na murach fabryki. Firma buduje system audytów obejmujący cały łańcuch dostaw:
- audyt producentów surowców – sprawdzenie praktyk upraw, zużycia chemikaliów, warunków pracy, stosowania środków ochrony osobistej,
- audyt zakładów przetwórstwa – kontrola warunków higienicznych, systemów jakości, zużycia wody i energii,
- audyt społeczny – ocena przestrzegania praw pracowniczych, zakazu pracy dzieci, bezpieczeństwa pracy.
Dla konsumenta takie audyty są niewidoczne na pierwszy rzut oka, ale mają bezpośrednie znaczenie. Minimalizują ryzyko zanieczyszczeń chemicznych, zapewniają powtarzalność parametrów surowców i budują możliwość śledzenia produktu „od nasiona do butelki”.
Laboratoria jakości i kontrola partii produkcyjnych
Każda partia kosmetyków Natura & Co przechodzi kontrolę jakości w laboratoriach fizykochemicznych i mikrobiologicznych. Obejmuje to m.in.:
- sprawdzenie zgodności składu z dokumentacją receptury,
- kontrolę czystości mikrobiologicznej (bakterie, grzyby),
- badanie stabilności – jak zmieniają się cechy produktu przy różnych temperaturach i w czasie,
- testy sensoryczne – konsystencja, zapach, odczucie na skórze.
Przy dużej skali produkcji (wiele krajów, tysiące partii rocznie) kluczowy jest system identyfikowalności. Każda partia ma swój numer, który pozwala w razie potrzeby prześledzić drogę surowców i ewentualnie wycofać wadliwą serię. To nie tylko wymóg prawny, ale element odpowiedzialnego zarządzania ryzykiem.

Czysty skład a skuteczność: jak Natura & Co łączy bezpieczeństwo z działaniem
Dowody działania: badania skuteczności kosmetyków
Czyste piękno po brazylijsku nie polega na tym, że produkt jest jedynie „łagodny”. Kosmetyki Natura & Co mają realnie działać, co firma weryfikuje poprzez badania skuteczności. W zależności od typu produktu stosuje się różne podejścia:
- badania instrumentalne – pomiar nawilżenia (korneometr), elastyczności skóry (cutometr), zmarszczek (analiza obrazowa),
- badania kliniczne pod nadzorem dermatologa – ocena przed i po okresie stosowania,
- badania konsumenckie – deklaracje użytkowników (np. „skóra jest gładsza”, „włosy łatwiej się rozczesują”).
Na tej podstawie formułowane są obietnice marketingowe. Jeśli opakowanie deklaruje redukcję suchości skóry czy wygładzenie włosów, dane muszą to potwierdzać. Taki model jest bardziej kosztowny, ale pozwala uniknąć ogólnikowych, nic nieznaczących haseł.
Formulacje bez zbędnych dodatków, ale z pełną funkcjonalnością
Hasło „czysty skład” często bywa rozumiane jako maksymalne uproszczenie receptury. W podejściu Natura & Co chodzi raczej o eliminację zbędnych, ryzykownych lub nieuczciwie „upiększających” składników, przy jednoczesnym zachowaniu wygody i przyjemności stosowania kosmetyku.
Na etapie projektowania receptury zespół technologów analizuje rolę każdego komponentu. Zamiast automatycznie sięgać po popularne „polepszacze”, sprawdzane są alternatywy o lepszym profilu bezpieczeństwa lub niższym śladzie środowiskowym. Dotyczy to zwłaszcza:
- konserwantów – wybierane są układy o jak najniższej dawce skutecznej, z dobrym profilem tolerancji skórnej,
- substancji zapachowych – ograniczanie potencjalnych alergenów, praca nad bardziej złożonymi, ale „czystszymi” kompozycjami,
- silikonów i olejów mineralnych – tam, gdzie to możliwe, zastępowanie ich biodegradowalnymi emolientami roślinnymi,
- barwników i miki – przechodzenie na źródła z udokumentowanym pochodzeniem i bez pracy dzieci.
Efektem nie jest „ascetyczny” kosmetyk o słabym działaniu, ale produkt, który łączy komfort aplikacji (łatwe rozprowadzanie, przyjemny zapach) z transparentnym składem. Użytkownik, który przez lata rezygnował z niektórych grup kosmetyków z obawy przed podrażnieniami, zyskuje większe pole wyboru.
Minimalistyczne serie a pielęgnacja warstwowa
Natura & Co rozwija także serie o bardziej minimalistycznym składzie, dedykowane skórom wrażliwym lub podrażnionym. Jednocześnie bierze pod uwagę brazylijską kulturę pielęgnacji, w której popularne jest łączenie kilku produktów w rutynę warstwową.
Dlatego formuły projektuje się w taki sposób, by:
- uniknąć kumulacji potencjalnie drażniących składników (np. zbyt wielu kwasów w jednym rytuale),
- zapewnić komplementarność – tonik, serum i krem wspierają ten sam cel, zamiast walczyć o „miejsce” na skórze,
- umożliwić łatwą modyfikację – osoba o delikatnej skórze może stosować tylko część zestawu, bez utraty sensu całej linii.
W praktyce oznacza to np. linię z antyoksydantami, w której stężenia i rodzaje składników aktywnych są dobrane tak, aby można je było stosować razem codziennie, a nie jedynie w rygorystycznie kontrolowanym schemacie.
Transparentna komunikacja: jak mówić o jakości bez greenwashingu
Od marketingu obietnic do marketingu dowodów
W podejściu Natura & Co kluczowe jest, by język marketingu nie wyprzedzał danych z laboratoriów. Zespół odpowiedzialny za komunikację produktu pracuje w ścisłym kontakcie z działami badań i rozwoju, regulacji oraz prawnym.
Zanim na opakowaniu lub w kampanii pojawi się konkretna deklaracja, przechodzi ona przez kilka „filtrów”:
- weryfikacja, czy istnieją twarde dane (badania instrumentalne, kliniczne, stabilności),
- sprawdzenie, czy obietnica jest zrozumiała dla przeciętnego konsumenta – unikanie naukowego „żargonu” maskującego brak realnego działania,
- analiza zgodności z lokalnym prawem kosmetycznym – inne regulacje obowiązują np. w Brazylii, Unii Europejskiej czy Stanach Zjednoczonych.
Jeśli testy wykazują poprawę nawilżenia skóry u większości badanych, komunikat nie brzmi „rewolucyjnie odmienia skórę”, lecz odnosi się do konkretnych efektów i czasu stosowania. To mniej efektowne w reklamie, ale spójne z filozofią czystego piękna – bez przesady i manipulacji.
Proste etykiety i cyfrowa „instrukcja rozszerzona”
Na małej etykiecie nie da się zmieścić całej historii produktu. Natura & Co rozwija więc model, w którym etykieta jest punktem wyjścia, a szczegółowe informacje są dostępne cyfrowo – poprzez kody QR, aplikacje lub strony produktowe.
Na opakowaniu użytkownik znajduje:
- najważniejsze informacje o funkcji produktu i rodzaju skóry/włosów,
- kluczowe składniki aktywne z krótkim opisem działania,
- jasne ikony (np. wegański, nietestowany na zwierzętach, z recyklingowanego plastiku),
- podstawowe ostrzeżenia i sposób użycia.
Po zeskanowaniu kodu QR można przejść do „rozszerzonej etykiety”: poznać historię głównych surowców (w tym region i typ społeczności dostarczającej dane składniki), zapoznać się z wynikami badań skuteczności czy sprawdzić rekomendacje dotyczące łączenia produktu z innymi kosmetykami.
Dla świadomych użytkowników to narzędzie realnego wyboru: nie trzeba szukać informacji na forach czy w niesprawdzonych źródłach – producent ujawnia kluczowe dane w jednym miejscu.
Jasne zasady stosowania określeń „naturalny” i „wegański”
Na rynkach kosmetycznych określenia „naturalny”, „eko” czy „wegański” bywają używane dowolnie. Natura & Co przyjęła własne definicje i kryteria, aby uniknąć nadużyć i chaotycznej komunikacji.
W praktyce:
- termin „naturalny” jest powiązany z minimalnym procentem składników pochodzenia naturalnego w formule, określonym według przyjętej metodologii (np. norm ISO dla produktów naturalnych i organicznych),
- oznaczenie „wegański” wymaga potwierdzenia, że w recepturze i procesie produkcji nie użyto składników pochodzenia zwierzęcego ani pomocniczych substancji pochodzenia zwierzęcego,
- komunikat „bez…” (np. „bez parabenów”) pojawia się wyłącznie wtedy, gdy ma znaczenie dla bezpieczeństwa, transparentności lub faktycznie odpowiada na częste obawy konsumentów – nie wyklucza się przypadkowo całych grup składników, które są bezpieczne w określonych stężeniach.
Taki porządek sprawia, że użytkownik, widząc konkretne oznaczenie, może zakładać, iż stoi za nim realny standard, a nie jedynie zabieg wizerunkowy.

Opakowanie jako element „czystego piękna”
Projektowanie z myślą o cyklu życia produktu
W perspektywie Natura & Co opakowanie nie jest tylko nośnikiem grafiki i logo. To istotna część wpływu produktu na środowisko, którą można mierzyć, optymalizować i projektować z wyprzedzeniem.
Przy tworzeniu nowych linii stosuje się analizę cyklu życia (LCA – Life Cycle Assessment), obejmującą m.in.:
- rodzaj tworzywa (szkło, plastik, metal, biopolimery) i jego potencjał recyklingu w konkretnym kraju,
- masę opakowania – czy można zmniejszyć ilość materiału bez utraty funkcjonalności,
- możliwość ponownego napełniania (systemy refilli),
- zużycie energii i emisje w całym łańcuchu – od produkcji surowca po logistykę i utylizację.
Dzięki temu powstają np. koncentraty do rozcieńczania w domu, które wymagają mniejszych butelek, czy wkłady uzupełniające do kremów i żeli pod prysznic, ograniczające liczbę nowych opakowań w obiegu.
Recyklat, refille i lokalne systemy zbiórki
W brazylijskich realiach kluczowe jest uwzględnienie faktycznych możliwości systemów gospodarki odpadami. Inaczej projektuje się butelkę, która trafi do dobrze rozwiniętego systemu selektywnej zbiórki, a inaczej w regionie, gdzie dużą rolę odgrywają nieformalne grupy zbieraczy surowców wtórnych.
Natura & Co wprowadza m.in.:
- plastik z recyklingu (PCR – Post-Consumer Recycled) w butelkach i słoikach, redukując zużycie pierwotnych tworzyw sztucznych,
- programy zbiórki opakowań w wybranych sklepach, połączone z edukacją klientów,
- współpracę z kooperatywami recyklerów, którzy otrzymują stabilne zlecenia na określone frakcje odpadów.
Dla użytkownika często sprowadza się to do prostej decyzji: zakup uzupełnienia zamiast kolejnej pełnej butelki, oddanie pustych opakowań w punkcie zbiórki, wybór serii oznaczonej wyższym udziałem recyklatu. Każdy z tych kroków ma przełożenie na realne tony materiałów, które nie trafią na wysypisko.
Bezpieczeństwo materiałów stykających się z produktem
Opakowanie ma kontakt bezpośredni z kosmetykiem, więc jego skład chemiczny również podlega rygorystycznej kontroli. Natura & Co analizuje m.in. migrację substancji z plastiku do formuły, stabilność barwników w kontakcie z olejami czy alkoholem oraz odporność na wysokie i niskie temperatury transportu.
Wymagania obejmują:
- zakaz stosowania określonych dodatków do tworzyw, które mogą migrować do produktu lub budzą kontrowersje regulatorów,
- testy symulujące warunki transportu – np. ekspozycja na wysoką temperaturę w zamkniętym kontenerze,
- weryfikację kompatybilności formuły z pompką, kroplomierzem lub atomizerem (brak zatykania, stabilność dawki, brak korozji elementów metalowych).
Dzięki temu użytkownik, który zostawi krem w łazience narażonej na parę wodną lub balsam w ciepłym samochodzie, nie musi obawiać się, że opakowanie „zareaguje” w nieprzewidziany sposób i wpłynie na bezpieczeństwo produktu.
Brazylijskie DNA innowacji: laboratoria, kultura i przyszłość „czystego piękna”
Innowacje zakorzenione w lokalnym klimacie i stylu życia
Brazylijski klimat – wysoka wilgotność, intensywne słońce, duża różnorodność typów skóry – stawia przed kosmetykami wymagania inne niż te znane z Europy czy Azji. Natura & Co wykorzystuje te warunki jako naturalne „laboratorium stresu” dla swoich produktów.
Testy prowadzone są w różnych regionach kraju: od wilgotnego wybrzeża po bardziej suche obszary centralne. To pozwala sprawdzić, jak formuła zachowuje się na skórze spoconej, narażonej na silne promieniowanie UV czy częste mycie. W efekcie powstają kosmetyki, które:
- nie obciążają skóry w upale,
- wykazują wysoką odporność na ścieranie i działanie potu (np. filtry przeciwsłoneczne, dezodoranty),
- zapewniają długotrwałe nawilżenie mimo częstych kąpieli i kontaktu z chlorem czy solą.
Użytkownicy z innych części świata zyskują produkty, które zostały sprawdzone w wymagających warunkach – co przekłada się na ich niezawodność w codziennym życiu.
Praca multidyscyplinarnych zespołów badawczych
Za standardami jakości stoją nie tylko chemicy i biotechnolodzy. Natura & Co buduje zespoły multidyscyplinarne, w których współpracują m.in. dermatolodzy, toksykolodzy, specjaliści od zrównoważonego rozwoju, etnolodzy, prawnicy oraz eksperci od komunikacji.
Taki model pozwala na:
- wczesne wychwytywanie ryzyk – np. potencjalnych kontrowersji wokół określonej rośliny lub praktyki pozyskiwania surowca,
- łączenie twardych danych naukowych z wrażliwością kulturową – szczególnie w pracy z wiedzą rdzennych społeczności,
- szybsze reagowanie na zmiany regulacyjne – nowe limity stężeń, zakazy substancji, wymagania dotyczące śladu węglowego.
W praktyce oznacza to, że decyzja o wprowadzeniu lub wycofaniu składnika rzadko jest wyłącznie techniczna. Dyskutuje się także jej konsekwencje dla środowiska, społeczności dostawców, wizerunku marki i długofalowego zaufania klientów.
Ścieżka do neutralności klimatycznej i regeneracji ekosystemów
W nowym podejściu do jakości kosmetyk przestaje być oceniany wyłącznie po efekcie na skórze czy włosach. Natura & Co definiuje jakość szerzej: produkt ma ograniczać negatywny wpływ na klimat oraz – tam, gdzie to możliwe – wspierać regenerację ekosystemów.
Działania obejmują m.in.:
- redukcję emisji CO₂ w produkcji i logistyce poprzez optymalizację energii, transportu i opakowań,
- wspieranie projektów odbudowy lasów i ochrony bioróżnorodności w Amazonii,
- uwzględnianie „kosztu węglowego” przy wyborze dostawców i surowców.
Standardy etycznego pozyskiwania surowców roślinnych
Znaczna część receptur Natura & Co opiera się na ekstraktach roślinnych i olejach z Amazonii oraz innych bioregionów Brazylii. Aby to bogactwo nie zamieniło się w presję na ekosystemy, firma wdraża szczegółowe zasady etycznego i śladowalnego pozyskiwania surowców.
Podstawą są długoterminowe umowy z lokalnymi społecznościami, które:
- gwarantują minimalne ceny skupu, niezależne od chwilowych wahań rynku,
- obejmują szkolenia z zakresu zrównoważonej uprawy i zbioru roślin,
- przewidują inwestycje zwrotne – np. w infrastrukturę wodną, edukację czy małą energetykę.
Kolejnym elementem jest monitorowanie źródła surowca. Dostawcy muszą udokumentować pochodzenie roślin: czy zbiory odbywają się na terenach legalnie użytkowanych, bez wylesiania i konfliktów z lokalnymi społecznościami. Coraz częściej wykorzystuje się narzędzia cyfrowe – mapowanie GPS plantacji czy systemy weryfikacji łańcucha dostaw – aby utrzymać przejrzystość danych.
Taki model ogranicza ryzyko nielegalnej wycinki, nadmiernych zbiorów lub wypierania tradycyjnych upraw. Jednocześnie społeczności, które od pokoleń znają właściwości lokalnych roślin, zyskują stabilne źródło dochodu i realny wpływ na zasady współpracy.
Ochrona wiedzy tradycyjnej i uczciwy podział korzyści
Czyste piękno w rozumieniu Natura & Co obejmuje również szacunek do wiedzy tradycyjnej. Wiele składników – np. oleje z nasion rzadkich gatunków, napary z liści czy kory – było od dawna używanych przez ludność rdzenną w celach pielęgnacyjnych i leczniczych.
Aby uniknąć zawłaszczenia tej wiedzy, Natura & Co stosuje zasady inspirowane międzynarodowymi porozumieniami dotyczącymi bioróżnorodności (takimi jak Nagoya Protocol), co w praktyce oznacza:
- formalizowanie zgody społeczności na wykorzystanie ich wiedzy w badaniach i produktach,
- zapisy o podziale korzyści – finansowych i niefinansowych – gdy dany składnik staje się elementem komercyjnej receptury,
- wspólne projekty badawcze, w których przedstawiciele społeczności działają jako partnerzy, a nie jedynie „dostawcy informacji”.
Taki model zmienia dynamikę relacji: roślina nie jest traktowana tylko jako „surowiec z lasu”, lecz jako część kultury, do której prawa nie znikają w momencie podpisania pierwszej umowy handlowej.
Transparentna komunikacja w czasach dezinformacji
Rynek kosmetyczny jest szczególnie podatny na uproszczenia i mity – wystarczy kilka wiralowych postów, aby dany składnik został okrzyknięty „toksycznym” albo przeciwnie: cudownym. Natura & Co odpowiada na ten chaos, rozwijając standardy jasnej, opartej na dowodach komunikacji.
Poza kartami danych produktów istotną rolę odgrywają:
- materiały edukacyjne, które wyjaśniają w prostym języku działanie filtrów UV, konserwantów czy substancji zapachowych,
- udział ekspertów firmy w debacie publicznej – wywiady, webinary, konsultacje z organizacjami konsumenckimi,
- korekta przekazu marketingowego, gdy pojawiają się nowe dane naukowe (np. zmiana rekomendacji dotyczących częstotliwości stosowania produktu).
Zamiast straszyć substancjami chemicznymi lub nadużywać hasła „bez…”, marka pokazuje kontekst: kiedy dany składnik jest problematyczny, a kiedy – w realistycznych stężeniach i warunkach stosowania – pozostaje bezpieczny i wręcz niezbędny dla jakości produktu.
Zaangażowanie konsumentów w tworzenie standardów
Standardy jakości nie powstają w próżni laboratoryjnej. Natura & Co regularnie włącza użytkowników w proces doskonalenia produktów i zasad „czystego piękna” – nie tylko przez badania fokusowe, ale także otwarte konsultacje i programy współtworzenia.
Takie działania obejmują m.in.:
- panel konsumencki – stałą grupę użytkowników, którzy testują prototypy, oceniają zapach, konsystencję, rodzaj opakowania i dzielą się uwagami dotyczącymi przejrzystości informacji na etykiecie,
- cyfrowe ankiety po zakupie, w których można zakomunikować nie tylko opinie o działaniu, lecz także wartości – np. oczekiwania wobec weganizmu, śladu węglowego czy sposobu komunikacji marki,
- pilotażowe wdrożenia w wybranych miastach lub sklepach, pozwalające sprawdzić w praktyce systemy zwrotu opakowań albo nowy format koncentratów.
Zdarza się, że to właśnie te informacje „z terenu” decydują o zmianie priorytetów – np. przesunięciu środków z rozwoju kolejnych wariantów zapachowych na uproszczenie systemu refilli, bo dla użytkowników prostota i wygoda okazują się kluczowe.
Normy międzynarodowe a lokalne regulacje – jak je łączyć
Grupa działa na wielu kontynentach, dlatego standardy jakości muszą pogodzić wymagania różnych systemów prawnych. Produkty często są projektowane tak, aby spełniały jednocześnie rygorystyczne przepisy Unii Europejskiej, wymogi ANVISA w Brazylii oraz regulacje innych rynków, na które trafiają.
W praktyce oznacza to kilka warstw kontroli:
- analizę list substancji zakazanych i ograniczonych w poszczególnych krajach oraz przyjmowanie „najostrzejszego wspólnego mianownika” jako punktu wyjścia,
- dodatkowe wewnętrzne kryteria, które wyprzedzają prawo – np. wcześniejsze wycofywanie składników, co do których toczy się debata naukowa,
- dostosowanie formuł i komunikacji do lokalnych oczekiwań kulturowych, przy zachowaniu wspólnego rdzenia zasad bezpieczeństwa i transparentności.
Takie podejście umożliwia płynne wprowadzanie produktów na kolejne rynki, bez rewolucji w recepturach, a jednocześnie daje użytkownikom pewność, że kupują kosmetyk zaprojektowany w oparciu o maksymalny poziom ochrony, a nie minimalne wymogi prawne.
„Czyste piękno” jako codzienna praktyka, a nie tylko deklaracja
Kryteria wejścia nowego produktu na rynek
Wewnętrzne procedury Natura & Co przypominają wielostopniowy filtr, przez który przechodzi każdy nowy kosmetyk, zanim trafi do sprzedaży. Standardy „czystego piękna” przekładają się na konkretne kryteria „go / no-go”.
Do podstawowych należą:
- pełna dokumentacja toksykologiczna i dermatologiczna – zarówno dla pojedynczych składników, jak i dla gotowej formuły,
- ocena wpływu na środowisko, obejmująca biodegradowalność kluczowych komponentów i możliwość ich usuwania w oczyszczalniach ścieków,
- spójność z polityką surowcową: brak składników z gatunków zagrożonych, pochodzących z wylesiania lub nieudokumentowanych łańcuchów dostaw,
- zrozumiała deklaracja marketingowa – tak zredagowana, aby nie wprowadzała w błąd obietnicami bez pokrycia.
Jeśli którykolwiek z tych obszarów nie spełni wymogów, produkt nie jest po prostu „przekładany na później”. Zespół wraca do stołu projektowego, modyfikując formułę, opakowanie lub sposób komunikacji, aż wszystkie kryteria zostaną spełnione.
Aktualizacja istniejących receptur w świetle nowych danych
Czyste piękno to również gotowość do korekty istniejących produktów. Gdy pojawiają się nowe wyniki badań dotyczących bezpieczeństwa konkretnego składnika albo jego wpływu na środowisko wodne, firma uruchamia proces przeglądu portfela.
Zazwyczaj przebiega to w kilku krokach:
- ocena wagi nowych danych – czy to pojedyncze badanie, czy potwierdzony trend w literaturze naukowej,
- identyfikacja wszystkich receptur, które zawierają dany składnik w istotnych stężeniach,
- opracowanie alternatywnych rozwiązań technologicznych i testy zamienników,
- plan komunikacji dla użytkowników – przejrzyste wyjaśnienie, skąd zmiana i czego można się spodziewać (np. inny zapach, konsystencja czy kolor).
Z perspektywy klienta taka aktualizacja często jest zauważalna jako „nowa, ulepszona formuła”, ale w tle dzieje się praca, która łączy dane naukowe, kwestie środowiskowe i konsekwencje biznesowe. Decyzja nie wynika wyłącznie z presji PR, lecz z przyjętej na stałe procedury.
Codzienne wybory użytkowników jako część systemu jakości
Jakość rozumiana szeroko – od bezpieczeństwa po wpływ na klimat – nie kończy się w momencie zakupu produktu. Sposób użycia, przechowywania i utylizacji opakowań ma realny wpływ na efekt końcowy. Natura & Co konsekwentnie projektuje rozwiązania, które ułatwiają podejmowanie lepszych decyzji na co dzień.
Może to przybierać bardzo proste formy:
- ikonki na etykiecie, pokazujące optymalną ilość produktu (np. wielkość ziarnka grochu) i częstotliwość stosowania,
- czytelne piktogramy recyklingu dopasowane do systemu danego kraju – z informacją, do którego pojemnika trafi butelka, a do którego zakrętka,
- QR kody prowadzące do krótkich filmów instruktażowych – np. jak prawidłowo rozdzielić elementy opakowania przed wyrzuceniem.
Dzięki temu standard „czystego piękna” przestaje być abstrakcyjną obietnicą marki, a staje się serią konkretnych gestów, które użytkownik może wpleść w swoją rutynę – od prysznica po wieczorną pielęgnację.
Przyszłe kierunki rozwoju: od minimalizmu po personalizację
Kolejnym etapem dojrzewania idei „czystego piękna” jest przesunięcie akcentu z ilości na jakość i funkcję. Zamiast zalewać rynek dziesiątkami wariantów, coraz większe znaczenie zyskuje minimalizm: mniejsza liczba wielozadaniowych produktów, które można łatwo włączyć w różne rutyny pielęgnacyjne.
Natura & Co rozwija rozwiązania, które:
- łączyą kilka funkcji w jednej formule (np. nawilżanie + ochrona przed zanieczyszczeniami miejskimi),
- dają się personalizować – poprzez dobór boosterów, koncentratów czy dodatkowych kroków, zależnie od potrzeb skóry i klimatu,
- są kompatybilne z narzędziami cyfrowymi, które pomagają dobrać pielęgnację na podstawie nawyków, środowiska życia i wrażliwości skóry.
W tle widać przesunięcie: zamiast tworzyć kolejne „mody sezonu”, nacisk kładzie się na budowanie bardziej świadomych, prostszych rytuałów, w których każdy produkt potrafi „udowodnić”, dlaczego zasługuje na swoje miejsce na półce.
Najczęściej zadawane pytania (FAQ)
Co oznacza „czyste piękno po brazylijsku” w Natura & Co?
W Natura & Co „czyste piękno” to nie tylko brak kilku kontrowersyjnych składników, ale cała filozofia tworzenia kosmetyków. Obejmuje ona bezpieczeństwo dla skóry, transparentną komunikację, troskę o środowisko oraz etykę na każdym etapie łańcucha dostaw – od pozyskania surowców, przez produkcję, aż po recykling opakowań.
Brazylijskie podejście marki zakłada, że produkt jest naprawdę „czysty” dopiero wtedy, gdy jest jednocześnie bezpieczny, skuteczny, przyjazny dla planety i sprawiedliwy wobec ludzi zaangażowanych w jego powstanie.
Jakie składniki Natura & Co wyklucza ze swoich kosmetyków?
Natura & Co ma własną, zwykle ostrzejszą niż prawo, listę składników wykluczonych lub silnie ograniczanych. Na tej liście znajdują się między innymi:
- niektóre ftalany używane jako plastyfikatory lub nośniki zapachów,
- wybrane parabeny i konserwanty podejrzewane o działanie zaburzające gospodarkę hormonalną,
- część filtrów UV negatywnie wpływających na ekosystemy wodne,
- składniki pochodzące z zagrożonych gatunków roślin i zwierząt,
- substancje o wysokiej bioakumulacji i niskiej biodegradowalności.
Polityka wykluczeń jest na bieżąco aktualizowana na podstawie danych naukowych, więc nawet składniki formalnie dozwolone prawnie mogą być niedopuszczone do nowych formuł Natura & Co.
Czym jest pozytywna lista składników w Natura & Co?
Pozytywna lista to zbiór składników, które marka aktywnie promuje w swoich formułach, bo są korzystne zarówno dla skóry, jak i dla środowiska. Znajdują się na niej m.in. oleje i masła roślinne z certyfikowanych upraw, ekstrakty z roślin Amazonii pozyskiwane w modelu fair trade, łagodne środki myjące z odnawialnych surowców oraz biodegradowalne polimery zastępujące mikroplastik.
Każdy składnik musi mieć konkretną funkcję (pielęgnującą, ochronną, stabilizującą lub sensoryczną), a nie być jedynie tanim „wypełniaczem” obniżającym koszt produkcji.
Jak Natura & Co dba o bezpieczeństwo i testy swoich kosmetyków?
Każda formuła Natura & Co przechodzi kompleksową ocenę toksykologiczną. Obejmuje ona analizę bezpieczeństwa pojedynczych składników, badanie gotowej formuły pod kątem drażnienia i alergizacji oraz testy użytkowe na ochotnikach, często pod nadzorem dermatologów i okulistów (w przypadku produktów do oczu).
Na tej podstawie określany jest tzw. margines bezpieczeństwa, czyli porównanie dawki, na jaką narażony jest użytkownik, z poziomami uznawanymi za bezpieczne w badaniach. Informacje typu „przebadany okulistycznie” czy „odpowiedni dla skóry wrażliwej” pojawiają się na opakowaniu tylko wtedy, gdy produkt faktycznie przeszedł odpowiednie testy.
Jak Natura & Co wykorzystuje bioróżnorodność Amazonii w swoich standardach jakości?
Dla Natura & Co Amazonia jest „żywym laboratorium natury”, a nie magazynem tanich surowców. Zanim nowy składnik roślinny trafi do kosmetyków, firma analizuje m.in. czy gatunek nie jest zagrożony, jak zbiory wpływają na jego regenerację oraz czy można przejść z eksploatacji dzikich zasobów na uprawy agroekologiczne.
Oceniany jest też tradycyjny sposób wykorzystania rośliny przez lokalne społeczności oraz ewentualne konflikty z innymi zastosowaniami (np. jako żywność czy lek). Dzięki temu składniki mogą być używane długoterminowo bez degradacji ekosystemu.
W jaki sposób Natura & Co współpracuje z lokalnymi społecznościami w Amazonii?
Natura & Co opiera się na długoterminowych kontraktach z lokalnymi społecznościami, spółdzielniami i wspólnotami rdzennych mieszkańców. Obejmuje to gwarantowane umowy, sprawiedliwe ceny uwzględniające realne koszty życia, wsparcie techniczne przy przechodzeniu na uprawy agroekologiczne oraz wspólne projekty badawcze nad nowymi składnikami roślinnymi.
Takie podejście sprawia, że mieszkańcy mają motywację, by chronić las jako źródło stabilnego dochodu, a konsumenci otrzymują kosmetyki oparte na surowcach wysokiej jakości, pozyskanych w sposób etyczny i zrównoważony.
Jak Natura & Co zapobiega biopiractwu i chroni tradycyjną wiedzę rdzennych społeczności?
Firma wprowadziła zasady etycznego korzystania z tradycyjnej wiedzy o roślinach i ich zastosowaniach. Obejmują one uznanie źródła wiedzy w dokumentach, negocjowanie umów o współdzieleniu korzyści, gdy lokalne receptury prowadzą do powstania dochodowych produktów, oraz wspieranie projektów społecznych w regionach pozyskiwania surowców.
Dzięki temu tradycyjna wiedza nie jest przejmowana bez rekompensaty, a społeczności mają udział w zyskach z komercyjnego wykorzystania ich dziedzictwa.
Najbardziej praktyczne wnioski
- „Czyste piękno” w rozumieniu Natura & Co to kompleksowa filozofia obejmująca bezpieczeństwo skóry, transparentność, troskę o środowisko oraz etykę w całym łańcuchu dostaw, a nie tylko unikanie kilku kontrowersyjnych składników.
- Firma stosuje własną, bardziej rygorystyczną niż przepisy, listę wykluczeń składników (m.in. wybrane ftalany, parabeny, problematyczne filtry UV, surowce z gatunków zagrożonych, substancje o wysokiej bioakumulacji), aktualizowaną wraz z rozwojem wiedzy naukowej.
- Natura & Co opiera się nie tylko na „czarnej liście”, ale również na pozytywnej liście składników, preferując certyfikowane oleje i masła roślinne, ekstrakty z Amazonii w modelu fair trade, łagodne środki myjące z surowców odnawialnych oraz biodegradowalne polimery zamiast mikroplastiku.
- Każdy składnik w formule ma mieć jasno określoną funkcję pielęgnującą, ochronną, stabilizującą lub sensoryczną, co eliminuje zbędne „wypełniacze” służące jedynie obniżaniu kosztów lub pozorowaniu skuteczności.
- Wszystkie formuły przechodzą wielopoziomową ocenę toksykologiczną (składniki, cała formuła, testy użytkowe, analiza marginesu bezpieczeństwa), co przekłada się na mniejsze ryzyko podrażnień i wiarygodne deklaracje typu „przebadany okulistycznie” czy „dla skóry wrażliwej”.






